Perfect Foundation Brush ze sklepu BornPrettyStore.com

/
19 Comments
Postanowiłam wrócić do wystawiania recenzji produktów i akcesoriów do makijażu, które miałam przyjemność (bądź nieprzyjemność) używać. :-) Uznałam, że takie opinie niejednokrotnie mogą Wam pomóc przy okazji dylematów zakupowych, a jednocześnie podniosą wartość merytoryczną mojego bloga, fanpage'a i kanału na YT (dowiedziałam się, że jesteście jak najbardziej na "TAK!" odnośnie filmików z poradami, ulubieńcami, recenzjami, itd., zatem to też się pojawi z czasem).

Jak wiecie, od pewnego momentu współpracuję ze sklepem internetowym Born Pretty Store. Mają oni w swoim asortymencie różnego rodzaju produkty do wykonania makeupu, ale nie tylko - również można się tam zaopatrzyć w artykuły do zdobienia paznokci, biżuterię, zegarki, odzież, dekoracje do wnętrz, itd. A to wszystko w zasadzie za bezcen, na dodatek z darmową przesyłką (!).


Na załączonym obrazku widać, że do testowania otrzymałam taki oto pędzel, który de facto został mi wysłany przypadkowo. W rzeczywistości wybrałam sobie z ich sklepu eyeliner w żelu i pakiet sztucznych rzęs, ale doszło do pomyłki i pan listonosz przyniósł mi w kopercie pędzel. Po konsultacji ze sklepem stwierdziłam, że go wypróbuję, w końcu pomyłki się zdarzają, a nierzadko z takich przypadków wynikają fajne efekty.


Poznajcie moje drogie (i moi drodzy ^^) pędzel do podkładu, nazwany Perfect Foundation Brush. Wykonany z włosia syntetycznego, więc faktycznie pod tym względem lepiej się sprawdza w swoim przeznaczeniu, niż gdyby miał być zrobiony z włosia naturalnego. Wspomniane włosie jest gęste i zbite, dzięki czemu podkład rozprowadza się całkiem przyjemnie - wprawna ręka zrobi to bez smug.


Jak podaje Born Pretty Store, waga pędzla to 55 g, a długość całkowita wynosi 11 cm. Wobec tego - określiłabym ów pędzel jako "kieszonkowy", "podróżny", taki do małej kosmetyczki. Choć nie można odmówić mu całkiem przyzwoitej solidności wykonania (nic się nie rozpada, nie odkształca i nie gubi), to właśnie ze względu na rozmiary nie nadaje się dla profesjonalnego wizażysty. Natomiast do codziennego makijażu jak najbardziej. :-)


Odnośnie rozmiaru mogę przyczepić się do jeszcze jednej rzeczy. Otóż - pędzel, powiedziałabym, lepiej sprawdzi się przy drobnych, małych twarzach, generalnie typowo azjatyckich. Przy standardowej europejskiej buzi po prostu aplikowanie nim podkładu będzie trwało chwilę dłużej, a o poranku często bywa tak, że mamy niewiele czasu na makeup, każda sekunda jest cenna.


Osobiście nieco "przekształciłam" jego zastosowanie. Początkowo mi służył faktycznie pod kątem nakładania podkładu, ale irytowało mnie, że trzeba się tym maleństwem namachać dłużej, niż np. Hakuro H50S, dlatego zaczęłam rozcierać nim korektor pod oczy. Zwykle ten produkt wklepuję palcami, ale czasem używam pędzla. I tu ze swoimi gabarytami wyśmienicie sprawdza się w tej opcji.


Kupno Perfect Foundation Brush to wydatek rzędu $7.74, czyli ok. 23,50 na polską walutę. Kosztuje nieco mniej, niż dobry pędzel do podkładu, ale ze względu na jego niewielkie wymiary, mogę go polecić jako fajny pędzelek do korektora pod oczy. Tak jak wspomniałam, zamawiając za pośrednictwem Born Pretty Store nie płacicie za przesyłkę - nadają paczki za darmo na cały świat. A za pędzel czy jakiekolwiek ich produkty możecie zapłacić teraz jeszcze mniej! To wszystko za sprawą dziesięcioprocentowego rabatu, jaki przygotowałam dla Was we współpracy ze sklepem. Wystarczy, że przy zamówieniu wpiszecie kod z poniższego obrazka:




You may also like

19 komentarzy:

  1. a jego kształt nie przeszkadza w nakładaniu podkładu..? Zawsze się zastanawiałam czy takimi kopytkami robi się to dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ujdzie. :-) Tylko za mały zdecydowanie jest, żeby to przebiegło sprawnie.

      Usuń
    2. yhym ;) No, widać że maluśki :D

      Usuń
  2. No wlasnie ja przegladam ich pedzle, nic o nich nie wiem ale ich wyglad mnie powala i kusi niesamowicie. Obecnie powinnam wymienic caly komplet pedzli, bo niektore hmmmm wygladaja jak po wojnie. Nie wiem czy to nie bylby wydatek zbyt ryzykowny zamawiac od nich pedzle. Zawsze te wazniejsze pedzle moge kupic pojedyncze u lepszych producentow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, jak sprawowałyby się ich pędzle o większych gabarytach (bo osobiście - jak piszę w notce - ten jest stanowczo dla mnie za mały, by służyć zgodnie z przeznaczeniem), bo jeśli są dobre jak te markowe, to czemu by nie dać im szansy? :)

      Usuń
  3. Kompletnie nie ogarniam tego jak ten sklep zarabia sprzedając tak tanie towary, funduje darmowe przesyłki na cały świat i jeszcze proponuje nawet mało znanym blogerkom współpracę poprzez wysłanie (też za darmo) ich towarów na przetestowanie... Mniejsza z tym, ja także dałam się skusić na zakupy u nich, aczkolwiek przesyłka miała dojść do 15 dni roboczych, a nie ma jej prawie miesiąc -.- Póki co czekam cierpliwie i mam też nadzieję, że nie doszło do pomyłki podczas kompletowania mojego zamówienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz - chińszczyzna jest naprawdę taniutka. :-) Wszelkie sieciówki robią wielkie przeceny, a w rzeczywistości po prostu tworzą bardzo zawyżone ceny, by potem na 50-70% obniżki ceny było "WOW!". A jak cena koszulki ze 100 zł spada na 30 zł, to trzeba pamiętać, że ta koszulka jest jeszcze wiele mniej warta, gdyż ten towar ma zarobić na lokal, personel, marketing, itd. Tak naprawdę dostajemy wszędzie to samo, tylko mniej lub bardziej wypromowane.

      Usuń