Obalamy stereotypy u Eowiny

/
24 Comments
Z przyjemnością postanowiłam coś przygotować na ciekawe wyzwanie zainicjowane przez Eowinę, w którym makijażowe blogerki mogą obalić stereotyp różowego makeupu u blondynki jako tandetny i plastikowy. Co prawda platynowego odcienia włosów nie posiadam, ale nic nie stało na przeszkodzie, bym takowy przygotowała. Należę do osób, które niekoniecznie poddają się schematom, lubią iść pod prąd i nie boją się być sobą. Często takie usposobienia stają w trudnych sytuacjach, lecz najważniejsze to żyć w zgodzie ze swoim sumieniem. :-) Różowy według mnie to piękny kolor, zwłaszcza w "najwścieklejszej" odsłonie, czyli fuksji (ostatnio, ku uciesze, do mojej butowej kolekcji dołączyły właśnie fuksjowe sandałki na szpilce). Nazywanie go barwą zarezerwowaną jedynie dla plastikowych panienek bardzo ogranicza. To tak samo, gdy ktoś ubranego na czarno człowieka nazywa satanistą...

Mój makijaż nie został kolorystycznie ograniczony do różu, ale ten akcent jest mocno widoczny. Generalnie całość to zasługa kosmetyków Pierre Rene/MIYO.

 

Kosmetyki: cień MIYO OMG Eyeshadows (Bubblegum), cień Pierre Rene Single Eyeshadow, cienie z paletki Pierre Rene Quattro (Ellegance), kredka Eye Matic (01), mascara Pierre Rene Silicone Volume Mascara, rzęsy Donegal, błyszczyk MIYO (Pinneapple), bronzer W7 Honolulu

Moje dotychczasowe recenzje w związku ze współpracą z Pierre Rene były bardzo pozytywne. Dziś jednak mały zgrzyt z kredkami Eye Matic...


Jak widać na załączonym obrazku, otrzymałam dwa egzemplarze. Opakowanie analogiczne do kredek Lip Matic, o których tutaj pisałam. Również mamy wysuwany rysik i gumkę, by ręka nie zsuwała się podczas użytkowania. Nie są to sobie zwykłe kredki. Czarna (a w sumie nie jest ona taka czarna, bo ta czerń trochę jakby wyblakła, ale mniejsza o to) zawiera w sobie kombinację srebrnych, fioletowych i zielonych drobinek. Brązowa posiada mieszankę różowo-zieloną. Niestety aparat nie zdołał uchwycić wielowymiarowości produktu. Na tym jednak miłe słowo o Eye Maticach się kończy...


Po udanym doświadczeniu z konturówkami, do tych kredek podchodziłam z optymizmem. Jakże wielki okazał się mój zawód, kiedy zaczęłam nimi podkreślać oko. Eye Matic nie sunie po powiece jakbym sobie tego życzyła. Trzeba mocniej docisnąć i obrazowo mówiąc trzeć po skórze. Brrr, jak ja tego nie cierpię! A i tak nie pozostawia głębokiego koloru. Kolejnych kilka warstw jest jak loteria - w jednym miejscu pomoże, w drugim już nie poprawi tego marnego krycia. Malowanie ostro zakończonych kresek to raczej sfera marzeń przy takim "tępym" rysiku. Sprawdzian z rozcierania kosmetyk ten również oblał. Co sobie nim narysujesz, takie zostanie. Możesz trzeć, zostanie nienaruszone. No, chyba, że masz mokre palce, to wtedy cały malunek znika.

Niby cena nie jest jakaś z kosmosu, ale naprawdę na tą kredkę szkoda jedenastu złotych... Nie widzę w niej żadnej przydatności, choć zapowiadała się fajnie i gdyby popracować nad formułą, wyszłoby z tego cudeńko, bo pomysł z tymi drobinkami wygląda ładnie. Na dzień dzisiejszy ani nie jest przyjemna w użytkowaniu w codziennym makijażu, ani ze względu na słabe krycie na powiece i brak właściwości rozcieralnych nie znajdzie zastosowania w makeupu wieczorowym. Szkoda.


You may also like

24 komentarze:

  1. Śliczny makijaż ;) i piękna fryzurka

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny makijaż oka, ale nie wydaje mi się aby do niej pasował...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku zakochałam sie w polaczeniu kolorystycznym !

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardo dziękuję za Twoją pracę! makijaż jest piękny a Ty wyglądasz promiennie i kobieco ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne oczy, idealne brwi i fenomenalny makijaż, wow! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no, no . . makijaż zjawiskowy i za nic w świecie tandetny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię mieć dużo na paznokciach ;), ale znając mnie za parę dni znów je zmienię na coś klasycznego ;)))
    Ty za to masz talent do makijaży, bo pięknie Ci wychodzą ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. + dodaję do obserwowanych i liczę na rewanż ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny makijaż:) ładnie ci w nim:) szkoda, że te kredki są takie słabe:/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałaś otagowana przeze mnie do tagu moja metamorfoza na blogu u Aloes ss. Zapraszam http://wkrainiemakijazu.blogspot.com/2013/06/tag-moja-metamorfoza.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem czy to dobre określenie dla makijażu, ale ten jest (przynajmniej dla mnie) mega optymistyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. przestan juz malowac bo robie sie zazdrosna;) a tak naprawde uwielbiam do Ciebie zagladac zawsze zmalujesz cos innego, zaskakujacego.
    Pieknie wygladasz w takim makijazu ;)

    OdpowiedzUsuń