Projekt u Malwiny, tydzień 6 - MAKIJAŻ ARTYSTYCZNY

/
31 Comments
Ten i najbliższy tydzień będzie nieco smutnawy, ponieważ kończy mi się kilka projektów... We środę finał "Defilady gwiazd", a następnego dnia oddajemy ostatnie makijaże na akcję "Zainspiruj się na wiosnę"... Natomiast dziś miał być koniec projektu Malwiny, ale prowodyrka - jak się kilka minut temu dowiedziałam - przedłużyła nam ostatnią turę do poniedziałku. Jednak moja praca już została wykonana. :-) Bardzo lubię tworzyć niewyjściowe malunki na twarzy. Gdy cośtam wymyślniejszego macham pędzlami, pochłania mnie to na kilka godzin. Myśląc o makijażu artystycznym, pierwsze skojarzenia kręciły się wokół kwiatów, ale potem przypomniałam sobie o tym, jak dawno widziałam tęczę. Dlatego wyczarowałam sobie ją na buzi. :-)


Kosmetyki: cienie z palety Sephora, cień Mariza (Oranżada), cień z palety Sleek Acid, mascara AVON Infinitize, eyeliner Beauties Factory (Potassium), pomadka z palety Sephora, Duraline

Po kilku miesiącach posiadania bordowego eyelinera w płynie marki Beauties Factory, postanowiłam wreszcie Wam go zrecenzować.


 Jako fanka kolorowych kresek (które według mnie nie tylko potrafią urozmaicić makijaż, to nawet solo wyglądają efektownie) z chęcią przygarnęłam sobie ten kosmetyk. Wybrałam takie metaliczne bordo z delikatnymi, złotymi drobinkami, ale dostępna jest szersza gama barw (osobiście raczej nie zaopatruję się w całe serie, tylko próbuję pojedyncze egzemplarze - jak się polubimy jakoś szczególnie, to zawsze mogę w przyszłości przecież dokupić kolejne warianty). Kusił mnie też kobalt i jaśniejszy niebieski, jednak dylemat pomógł rozwiązać mi mój Ukochany, wskazując ten, oznaczony symbolem 004 Potassium.
Eyeliner, jak już wspomniałam, ma formę płynną. Produkt cechuje się porządną pigmentacją - wystarczy jedno pociągnięcie i możemy cieszyć się głębokim kolorkiem kreski, bez potrzeby poprawiania. Zasycha szybko, ale tworzy skorupkę pękającą pod wpływem załamań i ruchów powieki. Raczej nie sprawiało mi to problemów, nie widać tego, tylko raz trochę mi "zgrzytnęło" w sympatii do niego, gdy musiałam przejść kawał drogi w deszczu - wtedy fragment mojej kreski po prostu odpadł, jakkolwiek to brzmi... :-) Jako, że mamy tu drobinki, nie nadaje się do malowania linii wodnej, nie dość, że drażni oko, to w mig z niej znika.
Cenowo wypada całkiem fajnie, 12.90 zapłaciłam w Cocolicie. Nie żałuję mimo drobnego minusika zakupu, gdyż na mniej przychylną pogodę nie muszę mieć bordowej kreski. :-)


You may also like

31 komentarzy:

  1. otwieram szeroko oczy i usta ze zdumienia i mówię tylko jedno: wow! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z bliska myślałam, że te gwiazdki to w jakimś programie dorobiłaś :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała tęcza :) Tak pięknie i kolorowo ,że od razu mi lepiej w ten pochmurny poranek! :D
    No i twój uśmiech niezastąpiony

    OdpowiedzUsuń
  4. O szalona :D Wyglądasz jak jakaś super bohaterka :D Piękny pomysł i wykonanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna tęcza z tego wyszła ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Makijaż śliczny! A mogłabyś pokazać jak wygląda ten eyeliner na skórze..? jestem bardzo ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat mam go użytego w makijażu. :)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kojarzysz mi się z jakąś czarodziejką z bajki :) Masz talent kobieto! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Skojarzył mi się z bajką Alladyn;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pięknie tęczowo bajecznie :)
    co do lakierów...no właśnie dużo ostatnio nad tym myślałam....i doszłam do wniosku że 'chyba' wystarczy.... :}

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś genialna! Pierwszy raz zdarzyło mi się , że makijaż wywołał we mnie miłe wspomnienia z dzieciństwa :) dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. wow ! no prawdziwe cudeńko :) piękny makijaż, jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajnie to wyszlo :) jestem oczarowana

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko..Ty znowu zaszalałaś..już mi ręcę opadają jak tu wchodzę..z wrażenia :) Genialny Make-up!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń