Błyszczyk Pierre Rene, Chic Gloss

/
15 Comments
Kochani, właśnie przebywam w Krakowie. Pewnie zauważyliście, że nie piszę zbytnio na blogu o swoim życiu, ale to, po co tam się zjawiłam, ma związek z moją pasją. Otóż oficjalnie mogę powiedzieć, iż pojechałam do dawnej stolicy Polski w celu edukacji - właśnie rozpoczęłam naukę w szkole FAM, gdzie będę się kształcić w kierunku wizażysty i charakteryzatora. Wybrałam system zaoczny, dlatego przez dwa weekendy w miesiącu będę 250 km od domu. :-) Ale nawet "na rozjazdach" pamiętam o Was, więc wcześniej przygotowałam nowy makijaż. Zachciało mi się kolorków, więc są. A co! Trzeba przeciwstawić się chłodnej aurze! :-) Jeśli zgadzacie się ze mną, poproszę o serduszka na Makeup Geek. :-)

Kosmetyki: cienie z palety Sephora, paleta Sleek Acid, paleta Sleek Snapshots, cień MIYO Single Eyeshadow (Bubblegum), eyeliner Rimmel Gel Eyeliner, kajal Hashmi, rzęsy Top Choice, mascara Pierre Rene Hi-Tech, bronzer W7 Honolulu, rozświetlacz Technic High Lights, szminka Pierre Rene Hydra Elegance (Nude Velvet), błyszczyk Pierre Rene Chic Gloss (Melody Brown)

Jak zapewne wiecie, niedawno miałam przyjemność brać udział w szkoleniu marki Pierre Rene w Jarosławiu, podczas którego m.in. zostały zaprezentowane nam nowości firmy. Wśród nich jest linia Chic, a ja chcę Wam opowiedzieć o wyjątkowym błyszczyku z tej eleganckiej serii.


Jak już wspomniałam, seria Chic, obejmująca - oprócz gamy błyszczyków - również kolekcję czterdziestu ośmiu pojedynczych cieni, powstała z potrzeby zaoferowania klientkom czegoś eleganckiego. Dlatego już po samym opakowaniu widać, że mamy do czynienia z szykownymi kosmetykami (ale w zaskakująco dobrej cenie). Jednocześnie zadbano o solidność wykonania, więc nie obawiam się przypadkowych zderzeń glossa z podłogą. Zamknięcie szczelnie chroni kosmetyk przed czynnikami zewnętrznymi.


W porównaniu z poprzednimi błyszczykowymi wyrobami Pierre Rene, buteleczka jest zgrabniejsza, mniejsza, poręczniejsza. Mi taka zmiana pasuje! Kosmetyk jest ważny przez rok od otwarcia, więc na pewno nie będzie problemów z zużyciem na czas.


Co nietrudno było zauważyć na poprzednim zdjęciu, posiadam błyszczyk z numerkiem 27, tj. Melody Brown. Taki jasny beżyk ze srebrnymi drobinkami, na skórze praktycznie przezroczysty. Idealnie pasuje do delikatnego codziennego makijażu, lubię też nakładać go na szminki, by dodać wargom cudownego blasku. Zapach, w jaki wyposażono serię Chic Gloss to tzw. zapach biszkoptowy, tudzież ciasteczkowy. Zadbano o naprawdę miło kojarzącą się kompozycję, znacznie lepszą, niż tą, którą pamiętam ze Sweet Berry. Nowością też jest formuła - tym razem firma Pierre Rene proponuje nam błyszczyk o żelowej konsystencji! Dla mnie lip gloss żelowy góruje nad tradycyjnymi konsystencjami - nie dość, że nie zlepia ust, to cechuje się większą trwałością. Otula wargi taką warstwą, która nie rozmazuje się, ale przy okazji nie "obciąża". Aplikator zastosowano pluszowy, mięciutki i dość duży, co mi odpowiada, ponieważ np. przy błyszczykach AVONu muszę z dziesięć (nie przesadzam!) razy aplikować, by pokryć usta; a tu wystarczą dwa pociągnięcia.


Za taką jakość, za taką wydajność i za taką cenę (blisko 11 zł) warto go poszukać, jak nie w drogerii, to skorzystajcie ze sklepiku marki - tam zawsze pełny asortyment, często korzystne promocje... Naprawdę, przebija wiele droższych błyszczyków (chociażby taki Golden Gloss z YSL), a kosztuje grosze.


You may also like

15 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. makijaż jest boski! :D masakra! a błyszczyk w moim typie :D

      Usuń
  2. Pięknie wygląda ta zieleń!super makijaż dla Twoich tęczówek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jej śliczny makijaż :) i jak pierwsze wrażenia w nowej szkole?? Kurczę co za pech, byłybyśmy w jednej grupie ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja marzę żeby uczyć się w Face Art... ale niestety póki co nie mam jak. Powodzenia życzę na pewno będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Ci pasuje ten makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  6. swietny makijaż:)
    tez bym chciała pójśc do szkoły charakteryzacji i wizażu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie błyszczyki :) Gdybyś kiedyś potrzebowała jakieś pomocy, rady, kontaktu w Krakowie to służę pomocą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo uwielbiam tak nasycone kolorki:) Pięknie:D
    I tak jak koleżanka wyżej również służę pomocą, może nawet jak będziesz to jakaś kawka? ciekawie przecież spędza się czas wśród ludzi którzy podzielają swoją pasję:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję zatem za chęć pomocy, bo powiem szczerze, że jestem tam troszkę zagubiona... ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie Ci w tym makijażu. Piekne połączenie kolorów !

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale Ty piękna jesteś!;)
    Dziś przypadkowo tutaj trafiłam... i nic już mnie stąd nie wykurzy! ;D

    OdpowiedzUsuń