Makijażowy zawrót głowy u Justyny - tydzień 6 - MIŁOŚĆ

/
17 Comments
No to kończymy malowanie w akcji u Justynki. Żywiołowy, makijażowy zawrót głowy wieńczy temat "miłość", który traktuje o najważniejszej wartości w życiu. Choć mój makijaż nie zawiera w sobie serduszek, to jednak liczę, że różowe akcenty przywiodą Wam na myśl takie ciepłe skojarzenia. :-) Skoro ma być miłośnie, to dedykuję ten makeup mojemu Ukochanemu. Jemu samemu makijaż bardzo się spodobał i chwalił takie błyszczące powieki, pierwszy raz mnie widział w takim wydaniu.

Kosmetyki: cienie z palety Sephora, paleta Sleek Snapshots, eyeliner Rimmel, rzęsy Essence, mascara Pierre Rene Hi-Tech, kajal Hashmi, brązowa kredka Sephora, bronzer W7 Honolulu, szminka Maybelline ColorSensational (838 Ginger Pearl), błyszczyk Golden Rose Shimmer Gloss (52), rozświetlacz Technic High Light, Duraline

To dziś jeszcze recenzyjnie. Pod lupę wezmę błyszczyk który ujrzeć możecie w makijażu, czyli Golden Rose Shimmer Gloss, ja posiadam numerek 52 czyli delikatny róż z drobinkami. Przeważają srebrne, ale daje się dostrzec też różowe i zielone.

Na ogół preferuję produkty do ust ze złotą drobinką, ale z tym się wyjątkowo polubiłam. :-) Ten - co od razu mogę przyznać - na pewno posiada bardzo poręczne i zgrabne opakowanie (a tak w ogóle to produkt dostajemy w eleganckim, złotym kartoniku). Minusik daję za ścierające się napisy. Teraz, gdybym chciała odczytać z buteleczki pełną nazwę tego kosmetyku, to na próźno usiłowałabym czegoś dowiedzieć się z kilku złotych strzępków pozostałych po literach. Na szczęście na spodzie mamy trwalszą naklejkę z potrzebnymi informacjami. Oprócz nazwy produktu i koloru odcienia, dowiemy się z niej, że ilość błyszczyka w opakowaniu to 8 ml, a sam lipgloss jest przydatny przez półtora roku po otwarciu. Tyle o powierzchowności goldenrose'owskiego mazidełka. Teraz zajrzymy do środka.


Moi drodzy, ja uwielbiam ten aplikator! Posiadam wydatniejsze usta i wygodniejsze są dla mnie większe aplikatorki, tak jak na zdjęciu. Z drugiej strony prezentuje się on tak samo, toteż nabiera i tu, i tu tyle samo produktu - a nie jak ten dość powszechny aplikator a'la trapez prostokątny, co tylko na tym takim "ścięciu" gromadzi błyszczyk. Wtedy to ja się muszę namachać i sięgać kilkakrotnie do opakowania po błyszczyk, dlatego pod względem nakładania Shimmer Gloss zdobywa moje względy. :-)
Chwalimy dalej? No dobra! Kochani, on przecudnie pachnie. Doznania aromatyczne, jakie mi funduje, wskazuję gdzieś na gumę balonową. Jak mam ten błyszczyk w łapce, to nie mogę się oprzeć, by od czasu do czasu odkręcić i powąchać. :-) A kiedy nakładam go na usta, często podsuwam wargi pod nos... ^^ Naprawdę, zapach jest rewelacyjny.
Choć zawiera duuuuuuużo drobinek, wyglądają one pięknie - rozświetlają i powiększają optycznie wargi. A same błyskotki nie dają poczucia dyskomfortu, tzn. nie czuć ich. Ust także nie skleja. Co do trwałości to posiedzi na ustach solo jakieś 2-3 godziny. Po takim czasie to mnie po prostu rączki świerzbią, by poprawić (taki mam nawyk). A po piciu czy jedzeniu to już bezapelacyjnie - nakładam kolejną warstwę. Na opakowaniu napisane jest, że błyszczyk został wzbogacony o pielęgnacyjną witaminę E - tu prawdę mówiąc nie mogę bardzo powiedzieć o jej działaniu, ponieważ nie skarżę się na problemy ze skórą ust. Tak czy owak - warg na pewno nie wysuszy, natomiast zadba o nawilżenie i stworzy taką warstewkę ochronną.

Co prawda nie kupiłam go, ale wygrałam jako jeden z elementów zestawu nagrody specjalnej w Defiladzie Gwiazd - cieszę się, iż mam przyjemność go posiadać. Jeśli chcecie go zdobyć, przygotujcie jakieś 15 zł i pytajcie o niego w drogeriach, stoiskach firmowych albo zamówcie przez Internet. Możliwości złapania Shimmer Glossa jest sporo. :-) Warto!

Dziś z rana pisałam na moim fanpage o ciekawej promocji Pierre Rene. Więcej szczegółów po kliknięciu w obrazek.

Zapraszam też do wzięcia w pierwszym konkursie organizowanym przeze mnie (ze współpracą z Pauliną Elceser ze Studio Fotografii Artystycznej ZOOM), więcej info na fanpejdżu. :-)


You may also like

17 komentarzy:

  1. Prześliczny makijaż! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW super,bardzo mi isę podoba

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięny makijaż!:) na błyszczyk narobiłaś mi takiej ochoty przez ten zapach, że ach!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę awangardowo a zarazem delikatnie:) Super:)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny makijaż:) te cekiny są bardzo urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny :) Ja swój tydzień przedłużam do poniedziałku, więc jeszcze się może uda coś zmalować ?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj kochana! Przychodzę do Ciebie z przypomnieniem o akcji Crazy Make up Challenge! Proszę o nadrabianie zaległości i przychodzę z pytaniem: Czy zrobić przerwę w projekcie (np. 2 tygodniową) w okresie wakacji? W tym czasie będziemy mogły nadrobić projekt ;) Proszę o udzielenie odpowiedzi na moim blogu, Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana nominowałam cię do LIBSTER AWORD mam nadzieję, że będziesz miała ochotę odpowiedzieć na pytania zapraszam: http://malwina305.blogspot.com/2013/07/libster-aword-razy-13.html

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładny makijaż :D i kolorowo tutaj u Ciebie jest :D i zostanę na dłużej Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń