Trzydzieści lat szminek L'Oreal Color Riche | GlamDiva

/
8 Comments
Każda firma kosmetyczna prowadzi swoją własną politykę. Jedne co sezon zasypują nas nowościami, wprowadzając co kilka miesięcy następną linię tuszy do rzęs czy szminek, a likwidując poprzednie. Inne z kolei wolą dopracować konkretny produkt, który będzie kojarzony z marką i zapewni grono wiernych od lat konsumentek.

Do tych firm, które rzadko wprowadzają rewolucyjne zmiany w ofercie jest L'Oreal. Od lat kojarzymy linię produktów do twarzy True Match, serię eleganckich mascar Volume Million Lashes czy właśnie pomadki Color Riche. Te ostatnie obchodzą w tym roku wielki jubileusz, okrągłe 30 lat istnienia na rynku.


Z tej okazji, marka L'Oreal zaprosiła wybrane blogerki do wspólnego świętowania. W ramach akcji otrzymałam wspaniałą niespodziankę. Już samo pudełko przyprawiło mnie o niemały zachwyt. Czarne, z solidnego kartonu. Jednak to, co skrywa w środku, to już totalne szaleństwo!


W pudełku znalazłam cztery szminki Color Riche w różnych kolorach. Nie dość, że posiadają naprawdę piękne, twarzowe i eleganckie kolory oraz szykowne opakowania, to jednak największy szał zrobił na mnie umieszczony napis 'GlamDiva' na każdej z nich! Trzeba pogratulować miłego gestu firmie L'Oreal, zrobionego tak z klasą i sprawiającego wielką przyjemność osobie obdarowanej.


Zresztą to jest coś, co mnie w kolorówce L'Oreal urzeka. Cena w naszych drogeriach może nie jest najniższa, ale osobiście chwalę sobie jakość większości ich propozycji, bardzo też lubię design opakowań. Oferta kosmetyków do makijażu to raczej klasyka i szyk, próżno szukać jaskrawych połączeń kolorystycznych, ale tym właśnie zdobywa uznanie w moich oczach.


Wrócę jednak do głównego tematu posta, czyli do szminek Color Riche. Pomadki posiadają kremową konsystencję, dzięki czemu nie sprawiają trudności przy aplikacji, a tym samym nie zauważyłam po pierwszym użyciu wysuszania skóry warg. Charakteryzują się pięknym zapachem, mogłabym te szminki przykładać do nosa w nieskończoność... :-)


Tak jak wspomniałam, otrzymałam cztery kolory - swoją drogą naprawdę wpadające w moje gusta. W linii Color Riche znajdziemy nie tylko różnorodność barw, ale też różnorodność wykończeń.

Velvet Rose (378) jest uwielbianym przeze mnie brudnym różem o kremowym wykończeniu. Osobiście uważam ten kolor za bardzo twarzowy, który nadaje się na co dzień. Podkreśla usta, nadaje im kolor, ale nie dominuje na twarzy, zatem pasuje do wieeeelu makijaży z fokusem na oko.
Cocorico (330) to piękna czerwień w macie (nie jest to jednak suchy, pudrowy mat, tylko taki z delikatnym, 'velvetowym' połyskiem, bardzo elegancki) z domieszką ciepłych tonów.
Berry Blush (258) określiłabym jako ciemniejszą wersję Velvet Rose, na dodatek ten wariant został wzbogacony o delikatne drobinki - mamy więc tu do czynienia z wykończeniem satynowym.
Ouhlala (144) powoduje we mnie mimo wszystko chyba ciut wyższy zachwyt nad resztą pod względem kolorystyki. Takiej pięknej matowej fuksji to ja jeszcze nie miałam!

Szminki na pewno będą gościć w moich makijażach, szczególnie więc zachęcam do śledzenia na bieżąco moich kont w social media, by móc widzieć nowe propozycje "Eye of the Day" z pomadkami Color Riche. Z tego miejsca dziękuję firmie L'Oreal za wspaniały upominek! :*



You may also like

8 komentarzy:

  1. Miałam dwie z tych pomadek i stwierdzam, że są bardzo przyjemne w użyciu. Z Twoich pewnie spodobałyby mi się 378 i 258 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny prezent! Prezentuję się naprawdę pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Thank you for sharing this thought provoking post
    http://obattelatdatangbulan.info/ obat telat datang bulan
    http://klinikobataborsi.com/ jual obat aborsi

    OdpowiedzUsuń